wrz 25, 2014 - Z życia    No Comments

Pij Ciechana „z biurka” już od rana…

Sprawa zaczęła się na początku września, gdy Dariusz Michalczewski wziął udział w konferencji „Ramię w ramię po równość, czyli LGBT i przyjaciele” popierającej „pięknych inaczej”. Niedługo Marek Jakubiak, znany polski piwowar, skomentował tę akcję na portalu społecznościowym – „ Boks podobno szkodzi i to jest niepodważalny dowód na to. Wiem, że to już niemożliwe, ale życzę ci Dariuszu mamusi z fujarką zamiast piersi, będziesz miał co ssać”, co odebrać można jako słowa prawdziwego piwosza. Jakubiak już wcześniej dał się poznać jako zwolennik Ruchu Narodowego więc w sieci zawrzało. Praktycznie od razu pojawiła się grupa „Nie dla browaru Ciechan”, która w środę miała już prawie 20 tys. użytkowników, a liczba ta stale rośnie. O zgrozo, Michalczewski odważnie wystąpił w obronie praw ludzi których popiera, spotykając się z atakiem. „Idąc z przyjaciółmi na piwo nie będę się zastanawiał, jaka jest ich orientacja i czy wspieramy obrażającego ich gbura”. Co na to powiedziałby Prezydent nie istniejącej już Polskiej Partii Przyjaciół Piwa – Janusz Rewiński, to ja chyba wiem. „Wypijesz jedno, drugie piwo – pójdziesz trochę krzywo, a po LGBT wcale”.

imagesRMGZMQOK      Pa, pa…

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!