Browsing "Nowe pomysły"
maj 4, 2014 - Nowe pomysły    No Comments

Weekend, dworcowo majowy

Początek tegorocznego, długiego weekendu objawił się u nas likwidacją jednego z najbardziej znanych budynków w mieście. Trzeba powiedzieć, iż był on już na pewno znakiem poprzedniej, minionej epoki. Jednak jest wielu, którzy do tej pory z nostalgią wspominają dawne znaczenie dworca PKS w Wieluniu. Jednego z najpiękniejszych w PRL, a najlepszego w województwie łódzkim. Obecnie już nie.

Dworzec_pks_Wieluń_Warszawska     Zakaz wjazdu…

SAM_3187      Obecnie jest tak

No ale czas leci i będziemy mieli niedługo nowy, mniejszy, bardziej użyteczny dworzec i przystanek, jak i nieopodal dwie hale w formie Galerii. Mam nadzieję, że będą to miejsca, które już niedługo pozwolą nam wszystkim spędzić miłe chwile podczas, gdy nie ma udanej pogody, czy po prostu oczekuje się na autobus do domu lub na wypoczynek podczas majowego weekendu.

projekty-moderna.pl_1      Nowy Dworzec PKS

erapark2      Hale przy Dworcu

Na pewno inwestycja ta przyczyni się do rozwoju regionalnej przedsiębiorczości, jak i pozwoli nam popatrzeć dalej w przyszłość oczekując nowej zabudowy kina Syrena i przerobionych z „Amerykanki” mieszkalnych rezydencji. Takie oto przemyślenia towarzyszą mi podczas owego weekendu, gdyż pogoda zmroziła nam niestety wiosenne plany na jakiś fajny wypoczynek niedaleko od domu, tam gdzie mamy coś nowego i ciekawego. Pora więc na spacer. Może wybudowano już troszeczkę więcej z tych ciekawych, nowoczesnych pomysłów…

lis 25, 2013 - Nowe pomysły    No Comments

Pustynne ruiny

Gdzieś daleko na pustyni następuje wieczór i gwiazdy zaczynają ścielić się na niebie, które przechodzi ze światła dziennego na zupełnie nocne. W cieniu zmierzchu nadchodzi pora na szybki powrót karawany do pobliskiej oazy. Ludzie i wielbłądy postanowili skryć się przed słońcem pod ruinami starożytnej świątyni, która umożliwiła im odpoczynek po wyczerpującym marszu przez pustynne odludzie. Bardzo zmęczeni ruszają w dalszą drogę, którą oświetla im wschodzący zza horyzontu księżyc. Świątyni strzeże stara bogini, gorgona którą czczono tu przed wiekami. Jej twarz widnieje na sklepieniu nad kolumnami. Lepiej na nią nie patrzeć i szybko stąd odejść żeby samemu nie zamienić się we wszechobecny tu kamień. Dawno temu kapłani zza mórz przeprowadzali tu tajemnicze rytuały i podbili cały Egipt faraonów, a po nich przyszli Arabowie. Wszystko i tak w końcu zamieni się w ruiny, które przykryje, rozsiewany palącym wiatrem, pustynny piasek. Taką miałam wizję więc postanowiłam szybko ją namalować żeby nie uciekła mi z głowy. Wszystko i tak przeminie.

Ruiny  Ruiny

lis 18, 2013 - Nowe pomysły    No Comments

Wrota do innego świata

Każde okno, z pozoru, służące nam do rozglądania się za tym, co dzieje się na dworze, jest pewnego rodzaju wrotami do innych wymiarów. Kiedy patrzymy na mieszczący się za nim świat często odnosimy wrażenie, że nie musi się on przedstawiać zupełnie realnie, a wszystko co się za nim dzieje nie koniecznie musi mieć jakikolwiek związek z rzeczywistością. To właśnie nasza wyobraźnia pozwala zobaczyć nam przez szybę światy, które mogą być zupełnie fantastyczne.

1      2

Do okna zapuka tajemniczy alchemik i postanowi otworzyć nasze wrota percepcji byśmy udali się do nieznanych nam, dziewiczych obszarów poza granicami naszej świadomości.

4      3

Popatrzmy więc nieraz na okiennice, jako na medium łączące nas z naszą podświadomością. Kiedy te zostaną uchylone na pewno lepiej poznamy samych siebie i własne pragnienia, których nie potrafi dziś zdefiniować życie samo w sobie. Egzystencja powinna trwać na różnych poziomach tak abyśmy mogli w pełni się realizować. Taka właśnie jest rola sztuki i oczywiście malarstwa będącymi wehikułem pozwalającym na przenoszenie się w miejsca istniejące poza granicami codzienności. Tak realnymi, jak realny może być każdy sen.

Welcome Wrota

lis 13, 2013 - Nowe pomysły    No Comments

Zumiel – Król Topielców

Tam gdzie nie sięga ludzki wzrok. W ciemnych i gęstych od nieczystości odmętach rzeki, na wpół zasianej głębią, a na wpół płycizną, żyje bezpłciowy stwór, którego świat nie chciał polecić modlitwie, ani nikomu.

151055

Bez bożego nakazu, nigdy nie chciano, zdradzić jego przebiegłej obecności podszytej zbrodnią i podstępem. Nigdy nie wiedziano jak postrzega: On…prosto z zamulonego dna ażeby kogoś pochwycić, wciągnąć, utopić i pożreć jak gad. Nigdy nie sposobiono się słuchać jego szyderczych pieśni ukrytych w piasku i mule na dnie rzeki, w szuwarach i pobliskich zaroślach. A jednak musiano poznać jego bunt, szaleństwo i makabryczną cielesność na wpół rybią i na wpół człowieczą z ogonami w kształcie kopyt i twarzą pogniłego zezwłoku, na której maluje się uśmiech od smaku zjadanych przez monstrum pogniłych ciał… Ich twarze mówią wszystko. Zostali porwani, pochwyceni i zatopieni w odmętach rychłej rzeki, gdzie od stuleci zamieszkuje Zumiel – Król Topielców.

3 Zumiel      235

To on pierzcha w wodach rzeki i poszukuje ofiar, którymi są starcy, mężczyźni w sile wieku, kobiety i dzieci. Bez ustanku, bez oddechu rybi upiór morduje dla swej chwały. Często wychodzi nagle z nurtu rzeki i porywa uchodzące przed nim gęsi, psy i ludzi. Jedyną rzeczą, jakiej pragnie jest zgnilizna, którą ukochał, pochwycił węchem i zaślubił pokarmem.

266      165

Nikt nie dorówna mu w szubrawstwie, złości, zazdrości i apetycie na coś, co „zasłyszał”… iż zwie się mięsem. Nikt nie wyda więcej oddechów niż pozwoli na to stwór i nie będzie oglądał już słońca, gdyż monstrum jest dzikie i nieokiełznane. Nikt nie wierzy, że coś takiego istnieje więc żyje tu od stuleci. Czemu nikt go nie widział? Ten kto wie – właściwie nie żyje, a kto go widział z daleka prawi historię o diable, który wychodzi z rzeki by pożerać wszystko, co się nadarzy. Zaganiać, gnieść, trzaskać kości i mordować z przyjemnością godną uwagi, o której nie mają pojęcia nawet sami kaci, o której pojęcie mam ja jego ostatnia ofiara.

182      271      255

Zanim mnie jednak pożre opowiem historię o jego rzecznych światach ukrytych na dnie plugawego dorzecza, pełnego zwłok wszelkiego jestestwa i ostateczności, którą zobaczyć można tylko na dnie. Tam, gdzie postrzegasz na rzece cień, gdzie wir, tam gdzie pływ znajduje się istota pozbawiona skrupułów, która porwała mnie w odmęty. Ich skowyt i płacz słyszę do tej pory nie będąc pewna własnej śmierci i czegokolwiek, co mnie spotka. Mając w pamięci bezzębną postać, która żuje ciało niczym sum. Pozbawiona nadziei na wszelki ratunek jestem pewna, że zabierze mnie rzeka i niechybnie stanę się strawą. Uwięziona pomiędzy światami…zgryziona i rzucona na mieliznę oczekuję rozkoszy przyjścia gwałciciela i kanibala, który zjada moje plemię i zostawił mnie sobie na deser.

paź 28, 2013 - Nowe pomysły    No Comments

Ryby i grzyby, a jednak Conchiglioni…

W tym roku aktywny wypoczynek, który był możliwy dzięki dobrej pogodzie, spędzałam na spacerach i wycieczkach na ryby i grzyby. Połowy i zbieranie nie okazały się zbyt obfite więc starałam się skupiać na łaskawej aurze by przenosić ją później na swoje obrazy, które prezentowałam tu już wcześniej. Sprzyjającą pogoda pozwoliła nam wypoczywać próbując coś złowić lub zebrać w lesie koszyczek podgrzybków. Okazało się to bardzo trudne i wysiedzieliśmy tylko pupy nad zbiornikiem wodnym i wychodziliśmy biedne nogi w lesie.

SAM_2400      SAM_2422

Trzeba jednak przyznać, iż sezon letni był bardzo udany jeśli chodzi o mój rozwój artystyczny, który był możliwy dzięki istnieniu Galerii Malarskiej. Mogłam spokojnie pracować nie przejmując się patroszeniem ryb lub obieraniem grzybków. To wszystko przecież można sobie namalować. Wystarczy tylko mieć zaczarowany pędzelek i spiżarnia już jest pełna smakołyków.

WP_000460      WP_000464

Wszystkim zagorzałym miłośnikom kulinariów polecam przepis na Conchiglioni bez dodatków rybno-grzybnych. Gotujemy włoskie kluski-muszelki Conchiglioni i nadziewamy je mielonym mięsem wieprzowo-wołowym, z dodatkiem cebulki i pomidorków suszonych. Doprawiamy wszystko solą, oregano, bazylią i tymiankiem oraz posypujemy mozzarellą.

WP_000226      WP_000228

Umieszczamy wszystko na żaroodpornej misie polanej dobrze pastą pomidorową i przypiekamy 15 minut w piekarniku. Wykładamy Conchiglioni równo na talerzyk i spożywamy z sałatą rzymską polaną syropem klonowym. Oto artystyczny efekt moich kulinarnych filtracji. Smacznego.