Browsing "Kolejny obraz"
cze 17, 2014 - Kolejny obraz    No Comments

Maharadża

Kiedy świat wyłonił się z pustki, podczas wielkiego wybuchu i zaczął pływać na wielkim żółwiu, Sziwa powołał do życia Wielkiego Maharadżę.

SAM_3347      Wielki wybuch

Miał on pływać na tym wspaniałym gadzie i pilnować aby wszystko, co nas otacza, cechował porządek i ład. Niestety nie było to takie proste więc Maharadża zatrudnił wielu wspaniałych artystów żeby pokazywali Sziwie, że Świat jest idealny i że Budda określa go w wierze i przeczuciach. Trwało to wiele czasu lecz w końcu prawda wyszła na wierzch i okazało się, że to tylko obrazy i dobre chęci. Wtedy Sziwa postanowił uwięzić Maharadżę w mieście pełnym malarzy, rzeźbiarzy i architektów gdyż mimesis było tylko odbiciem tego co nie istnieje, a nie tym co prawdziwe.

SAM_3342      Żona Maharadży

Prawda, której domagał się kosmiczny Bóg została ukryta, a miasto w końcu obróciło się w ruinę. Maharadża przestał istnieć, a kłamstwo zasypał pył. Nie można przecież kupić sobie lusterka i myśleć, że wszystko, co się w nim odbija jest idealne. „To co widzisz, co się zda jak sen we śnie jeno trwa…”.

sty 30, 2014 - Kolejny obraz    No Comments

Morze, może…

W czasie kiedy trwa u nas dość mroźna zima i można sobie odmrozić to i owo, palimy drewnem w kominku, tak aby namalować światy, które może kojarzą nam się z czystym, nieprzemijającym ciepłem. Jednym z nich będą miejsca związane z morskimi zakątkami, zagubionymi gdzieś na antypodach naszej podświadomości, tam gdzie nasza zimowa codzienność powoduje niewidzialny wpływ na jakość fal i wzburza je rozbijając wodę o chłodne skały, górujące nad niezmierzonym oceanem. Morska ciecz spryskuje je i nagrzewa tak, aby można się było na nich śmiało położyć.

SAM_3043      Morskie fale

Na pewno gdzieś w podwodnych, gorących od ciepłej lawy, odmętach żyją dziwne człekokształtne istoty, które nie są skazane na zimno i egzystują sobie spokojnie wśród rozgrzanych morskich kwiatów.

SAM_3052      Kwiaty morskie

Może uda nam się tam kiedyś podążyć i odnaleźć w rzeczywistości tak przyjaznej, na ile pozwoli nam na to niezmierzona natura i jej ukryte, tajemnicze jądro.

sty 8, 2014 - Kolejny obraz    No Comments

Płyń, płyń stateczku…

W tym roku należy wejść na pokład swojego okrętu i udać się chociażby palcem po mapie na wycieczkę po najważniejszych miejscach obecnego Karnawału. Po co? No cóż, lepiej po prostu wiedzieć co dzieje się na świecie podczas kiedy wszyscy, inni, zwykli zjadacze chleba chodzą do pracy, szkoły i przedszkola. Jeśli bym mogła polecić zainteresowanym taką ciekawą wycieczkę musiałaby ona zahaczyć o najważniejsze miejsca corocznego, światowego Karnawału bogatego we wszystkie, gorące rytmy i fantastyczne przebrania.

Statek      Statek

Zaczynaćby się to wszystko musiało od rejsu na znajdujące się u wybrzeży Wenezueli Wyspy Trynidad i Tobago, gdzie w Port the Spain, w zasadzie od samego Sylwestra, dominują już dźwięki tegorocznych zabaw, które ciągnąć się będą do samego Popielca, a nawet o tydzień dłużej w szwajcarskiej Bazylei. W połowie stycznia rozpoczynają się również obchody w greckim Patras i w Santa Cruz na Teneryfie, gdzie zabawa ciągnie się całymi dniami po znajdującym się tam terenie. Jak widzimy byłby to bardzo ciekawy rejs po Atlantyku, Karaibach i Morzu Śródziemnym. Apogeum karnawałowych szaleństw nastąpi oczywiście w Nowym Orleanie na Mardi Gras czyli „Tłustym Wtorku”, a później, równocześnie w rywalizacji różnych szkół samby, w Rio de Janeiro, gdzie impreza kończy się na plaży Copacabana. Należy również odwiedzić piękną Niceę, gdzie uczestnicy obrzucają się świeżymi kwiatami, czy pomarańczami w Belgii. To oczywiście nie koniec, gdyż ten najlepszy na świecie odbywa się płynąc w kierunku Adriatyku, w Wenecji na Placu Św. Marka, gdzie rewie przebierańców urzędują przez cały czas trwania imprezy, a pochody pięknych masek powodują o zawrót głowy. Wszystko zakończy spływ gondolierów z pochodniami. Wtedy dopiero można odpłynąć do domu. Płyń więc płyń stateczku… ale na razie pora w rejs na Karnawał.

gru 3, 2013 - Kolejny obraz    No Comments

Komety

W tym roku gościło na naszym niebie wiele komet ale jedna z nich miała zostać Kometą Stulecia. Przyleciała do nas z Obłoku Oorta, w którym znajduje się wiele tego typu materii, jaka charakteryzuje się tym, że pochodzi z czasów kiedy tworzył się nasz Układ Słoneczny. Kometa C2012 obrała swój kierunek na naszą gwiazdę już ponad pięć milionów lat temu i musiała pokonać ogromną odległość żeby tu do nas przylecieć. W przybliżeniu jest to w połowie drogi od najbliższej, od nas, sąsiedniej gwiazdy. Jej budowa i pochodzenie pozwalały przypuszczać naukowcom, że jeśli przeleci bardzo blisko Słońca to możemy być świadkami wielkiego spektaklu, a nawet obserwować kometę w biały dzień. Jednak się tak nie stało gdyż przelot przez koronę naszej gwiazdy spowodował całkowitą destabilizację planowanego przez astronomów zjawiska. Kometa miała jaśnieć na niebie przez całą noc, a jasnością konkurować z samym Księżycem. Było by to prawdziwie malarskie widowisko, jednak możemy spokojnie nie obawiać się jej przelotu, gdyż po spotkaniu ze Słońcem w końcu wyparowała i nie świeci już na niebie, jako widoczny dla ludzkiego oka obiekt. Czy jest tam jeszcze coś w przestrzeni co po niej pozostało. No cóż dowiemy się o tym na Gwiazdkę. Tymczasem myślmy o Św. Mikołaju i cieszmy się życiem.

IMG_1218    Kometa Stulecia

lis 24, 2013 - Kolejny obraz    No Comments

Piekielne wizje

Każdego nachodzą przemyślenia dotyczące tego co dzieje się po śmierci z naszymi duszami. Ciało po życiu prowadzonym tu na tym świecie powinno zachować świadomość tego, że jego dusza może ulec ocenie po tamtej stronie. W dzisiejszych czasach często zapominamy, że nasze doczesne uczynki mogą odbić się nie tylko w naszej historii ale i zaprowadzić nas do jakże innych światów. Znane one są w różnych religiach pod wieloma postaciami, a często karą za złe postępowanie staje się po prostu zesłanie do czegoś takiego, jak piekło, czy czyściec.

SAM_2906 Brama

To takie moje niedzielne rozterki i niekoniecznie namawiam od razu na pójście do kościoła i podjęcia pokuty ale na rozpoczęcie odpowiednich przemyśleń. Jestem jednak oczywiście pewna, że nie można nikogo zbyt małodusznie oceniać i winić o cokolwiek.

SAM_2909 Niewinny

Tak naprawdę wszystko jest względne i zależy od punktu, w którym się znajdujemy. Niech nasze decyzje będą więc zawsze jednak wielkoduszne, tak abyśmy trafili do Elizjum – „Krainy ludzi prawych i sprawiedliwych”. Piekielne wizje niech towarzyszą nam jedynie dzięki sztuce „Panie Rodin”.

Brama piekeł       „Brama piekła” – August Rodin

lis 22, 2013 - Kolejny obraz    No Comments

Okno

Postanowiłam namalować obraz na podstawie szkicu, który zaprezentowałam w poprzednim artykule.

SAM_2879      SAM_2884

Okazuje się, że sam rysunek jest technicznie łatwiejszy od namalowania tego projektu. Co nie znaczy, że jest to oczywiście niemożliwe. Posłużyłam się technikami, które ułatwiają mi przekazanie tego wszystkiego, co kryje się pod postacią zdania: „wrót do innych światów”.

SAM_2885      SAM_2888

Istotna jest forma dlatego postanowiłam wykonać okiennicę za pomocą struktury, natomiast tajemniczość tematu przekazać za pośrednictwem jaskrawych farb akrylowych do tzw. efektów specjalnych. Oczywiście należało wcześniej przenieść szkic rysunku na płótno i odpowiednio wkomponować go na wybraną powierzchnię.

SAM_2889      1 Okno

Kiedy już to zrobiłam spróbowałam użyć barw, o których wspominałam i wypełnić nimi kolejne okiennice. Obraz ma charakter czwór-dzielny więc trzeba było stopniowo przemieszczać określony klimat artystyczny, tak ażeby wszystko dobrze się ze sobą skomponowało.

SAM_2902      SAM_2902

Ostatnią rzeczą stało się wprowadzenie szczegółowych poprawek do namalowanych form, gdyż temat obrazu był wyjątkowo skonkretyzowany i zaplanowany. Wszystko to zajmuje każdemu malarzowi określony dla niego czas, który poświęci na projekt malarski, jaki sobie ustalił. Nie liczy się oczywiście czas tylko wprowadzanie kolejnych zmian do obrazu.

SAM_2901      SAM_2905

Stąd bierze się swoboda artystycznej wypowiedzi i efekt końcowy będący często niespodzianką dla twórcy, jak i dla samego odbiorcy. Najważniejszy jest oczywiście szczery przekaz, który pozwala każdemu dobrze odebrać podejmowany temat. „Malujmy i odbierajmy tak jak czujemy”.

wrz 19, 2013 - Kolejny obraz    No Comments

Czeluść

Pisałam wcześniej, że istnieją wkoło nas miejsca, które egzystowały kiedyś zupełnie innym życiem. Znajdowały się na nich kiedyś budynki, zabytki zmiecione przez czas swoją dziejową zawieruchą. Można odnieść wrażenie, iż ich byt został pochłonięty przez jakiś „dziwny lej” wciągający wszystko w jakąś niezmierzoną i nieokreśloną czeluść. Wchłonięte do niebytu zostały więc miejsca, jak i ludzie jacy tam wtedy egzystowali. Przestrzeń, która istniała kiedyś uległa zapomnieniu i degradacji, podobnie jak w „Sanatorium pod klepsydrą” Brunona Schulza, gdzie świat przeszły został jakby wyrzucony na ciemny, zakurzony strych. Nieliczni z nas pamiętają jeszcze starych, przeszłych mieszkańców naszych miast ich świątynie, synagogi i ich dawny świat. Pochłonęła go czeluść, a często też zła, ciemna i tragiczna historia. Im właśnie dedykuję swój ostatni obraz pt. „Czeluść”.

SAM_2470

wrz 10, 2013 - Kolejny obraz    No Comments

Pod Zamkiem

Jest wiele magicznych miejsc, które starają się zawsze opowiadać swoją historię.  Zazwyczaj znajdują się one w sąsiedztwie przepięknych alei drzew i budowli o bardzo starym pochodzeniu. Jest ich tutaj gdzie mieszkam bardzo dużo (także zburzonych przez czas) i aż trudno wybrać te najważniejsze chociaż każdy wie, że Zamek wybudował u Nas Kazimierz Wielki, a na jego fundamentach stoi odnowiony w połowie XIX wieku klasycystyczny „Pałac Fryderyka Golańskiego”. W tym miejscu gdzie wypoczywał niegdyś, być może, sędziwy Król Polski skupiało się często życie Naszej Małej Ojczyzny.   Służyło ono różnym nacjom, różnym ludziom i różnym celom. Moja scenka rodzajowa opowiada historię dość prostą. „Pod Zamek” zajechał powóz z dwiema damami i dzieckiem.

SAM_2428      2

Woźnica z cicha ogląda się na bok gdyż właściwie to wjechał w duże błoto, ponieważ podmokły teren, w wyniku sąsiadującej z nim fosy, nie pozwala tu na suche przejażdżki. Ochlapany przez nich jegomość poprawia wymoczone błotem spodnie i surdut. Damy w powozie starają się zachować powagę oczekując na kogoś kto wyjdzie, zapewne niedługo, przez drzwi główne Pałacu. Na pewno to ktoś ważny bo zabrudzony przez ich pośpiech mężczyzna nawet nie stara się protestować, tylko z cicha przeklina pod kapeluszem.    Idąca nieopodal trójka ludzi jest zbyt zajęta rozmową żeby się tym wszystkim przejmować. Mężczyzna w cylindrze jest niezadowolony z rozmowy, z idącym w środku, obok jego żony, tutejszym kanonikiem. Chłopcy przechodzący bezpiecznie przez środek placu śmieją się zarówno z ochlapanego mężczyzny, jak i z spierającej się w dali trójki ludzi.

4      SAM_2432

Z lewej strony nadjeżdża chyżo następny powóz. Jadący nim ludzie wiozą wszystkim „butelkę na pocieszenie”. Być może kiedyś tak było. Być może jest tak i dziś w nieco innej, nowocześniejszej scenerii. Po prawej stronie ukryła się w zaroślach jakaś zakochana para. Prawie ich nie widać. No bo to już tak jest z „Wieczną Miłością”.

wrz 2, 2013 - Kolejny obraz    No Comments

Anioł śmierci i wojny

Wszyscy oczekujemy na decyzję o podjęciu ataku na kraj, który wydaje się być jednym z najstarszych. Asyria to mitologiczna kraina, z której Wiliam Blake czerpał pomysły do swoich niektórych obrazów. Demon zamieszkał w Syrii i tam już chyba pozostanie.

SAM_2392                                          SAM_2391

Śmierć jest pisana wszystkim ale na pewno nie ominie przeznaczenia narodu, który tak często pojawia się w Biblii i jego kolaborujących elit. Shut my mouth! Przestrzegajmy się przed wojną, nienawiścią i piekłem, które każdemu można podać razem z tabletem. Bądźmy ludźmi i uniknijmy kolejnej krwawej hekatomby.

 

sie 29, 2013 - Kolejny obraz    No Comments

Tajemnicza mgła

Wpadłam na pomysł żeby namalować coś, co widzę na co dzień. Pierwsze co przyszło mi do głowy, to że powinna to być” łazienka” ale wtedy skojarzenia mogą być różne. Doszłam do wniosku, że trzeba sięgnąć głębiej. Okazało się, że Wszyscy tutaj patrzymy inaczej ale jednak wspólnie na jeden punkt, który bardzo kojarzy się swojakom z Naszym pięknym miastem, a że właściwie Łazienki są w Warszawie to, że to Brama Krakowska, zwana potocznie Ratuszem.

SAM_2284SAM_2294

Służy on od wieków, jako pamiątka minionych dziejów, herb Wielunia, a ówcześnie także władzy samorządowej. Teraz trochę od strony technicznej obrazu… malując współczesny Ratusz nawiązywałam do punktu historycznego i mistycznego, dlatego skupiłam się na dziejach i ich wymiarze duchowym. „Mgła na Podwalu” to efekt określający Nasze miasto, jako pełne tajemniczości równouprawnione miejsce gdzie sztuka, historia i tajemniczość powinny połączyć się w jedność.

SAM_2355SAM_2313