Archive from Sierpień, 2014
sie 29, 2014 - Bez kategorii    No Comments

Były sobie świnki trzy

Sport, muzyka oraz gry to my. Podobno istnieje organizacja, która coraz bardziej jawi się dość mało kolorowo. Szczególnie, że czarno białe jej widzenie robi się, przynajmniej w Polsce, coraz bardziej rozpoznawalne. Aż strach pisać o kim tu mowa bo przecież historia i stosunki w piłce nożnej zależą od tych nieokiełzanych, europejskich decydentów. Trzeba wspomnieć, że liczba trzy towarzyszy „świnkom” już od pewnego czasu. Nakładanie walkowerów i narzucanie twardego prawa „szarijatu na muzułmańskim trotuarze” sportu, sponsorowanego przez różne Emiraty, staje się formą egzystencji organizacji, którą powinno się chyba „zbombardować i zetrzeć z powierzchni ziemi jak ISIS”. Nie wiadomo tylko do kogo strzelać bo sprytnie ukryci, skorumpowani zjadacze, na pewno nie chleba, ukrywają się doskonale pomiędzy przepisami, doładowując swoje szwajcarskie konta niedzielną lichwą. Mam nadzieję, że bomby polecą prawidłowo w miejsce, gdzie pomieszkują ci złodzieje sportowych emocji. Ich władze to marionetki, a administracja to pijawka żerująca na każdym możliwym Euro. Całkowite poparcie dla protestu i gratulacje za widowiskowość. I to właśnie znaczy mieć stosunek do „czegoś”.

Swinia      „Świnka”

sie 27, 2014 - Z życia    No Comments

Stromboli nie śpi

Okazuje się, że aktywność wulkaniczna w Europie ma się całkiem nieźle. Nie tylko na Islandii ale i we Włoszech znajduje się jeden z najbardziej aktywnych wulkanów Europy. Wyłaniający się z morza nieopodal Sycylii Stromboli , z którego zeszły właśnie strumienie lawy, jest obok Etny i Wezuwiusza najbardziej znanym europejskim wulkanem. Wzmożona aktywność tej „grzmiącej góry” rozpoczęła się w zeszłym tygodniu. Strumienie gorącej magmy schodzą ciągle po zboczach wulkanu i wpadają prosto do Morza Śródziemnego, co tworzy jedyny w swoim rodzaju spektakl, a który przyciąga do wybrzeży wyspy o tej samej nazwie, rzesze turystów. Stromboli nazywany jest często „latarnią Morza Śródziemnego”, gdyż wyłania się prosto z tego akwenu. Wulkan jest aktywny od ponad 200 tys. lat i nie ma zamiaru się uspokoić. Częstsze wybuchy notuje się od 1932 roku, a ostatni większy wybuch wulkanu miał miejsce w kwietniu 2009 roku, co dostarcza wielu osobom okazji do obserwacji. Stromboli znajduje się na wyspie w Archipelagu Liparyjskim, która posiada powierzchnię 12,5 km2 i zamieszkuje ją około 600 osób. Trzeba przyznać, iż bardzo emocjonujące musi być życie w pobliżu tego ciekawego zjawiska. Warto by na pewno, na jakiś czas, spróbować i zaryzykować, planując tam sobie jakiś krótki pobyt, żeby sprawdzić czy nie spotkamy tam bohaterów „Wyprawy do wnętrza ziemi” Juliusza Vernego.

Stromboli      Stromboli

sie 25, 2014 - Malowanie i zdrowie    No Comments

Bociany przynoszą szczęście

Zwykle w połowie marca wracają do Europy z afrykańskich równin żeby założyć u nas gniazda. Ptaki te szczególnie upodobały sobie Polskę, a Polacy również kochają bociany. Podziwiane były przez Cypriana Norwida i Juliusza Słowackiego, opisywane w dziełach Marii Konopnickiej i Władysława Reymonta oraz malowane przez Józefa Chełmońskiego, podziwiane nie tylko przez artystów. Bociany pojawiały się najczęściej w ludowych wierzeniach naszych przodków. Właśnie przed laty sądzono, że przylot tych ptaków ma magiczne znaczenie, dlatego też wypiekano ze specjalnego ciasta tzw. „bocianie łapki”. Wszystko to miało zapewnić urodzaj i dostatek rodzinie. Bociany, jak sądzono, osiedlały się tylko tam, gdzie istnieje dobra energia i bogata wrażliwość. Ludzie widząc bocianie gniazda, czuli się bezpieczniej i sądzono, że dom, na którym jest bocianie gniazdo, nigdy nie spłonie. Stąd znaczenie tych ptaków, jako tych, które niosą to wszystko co jest najlepsze dla ludzi. Życzę tego wszystkim, a tym którzy nie przepadają za bocianami proponuję wyprawę do „słoniowego” zoo, gdzie i tak na pewno spotkają te wspaniale i prezentujące się dostojne ptaki dobrej nadziei.

Bociany      Bociany

sie 23, 2014 - Bez kategorii    No Comments

Ja jestem prawdziwa Mężczyzna

Ponownie głośno o Conchicie Wurst, który, która to hybryda męskich i żeńskich cech może stać się ikoną mody na wybiegu Jeana Paula Gaultiera, lądując na rozkładówce prestiżowego magazynu o modzie, którą to uwiecznił sam Karl Lagerfeld. No jednak nieczęsto na estradzie pojawia się kobieta z brodą, mężczyzna w żeńskiej kreacji scenicznej, drag queen, który wygrywa międzynarodowy konkurs wokalny i od tego momentu w społecznej świadomości funkcjonuje, jako popkulturowy mieszaniec, a każde jego publiczne wystąpienie wzbudza skrajne emocje. Conchita Wurst sfotografowana została w dość kontrowersyjnych okolicznościach w towarzystwie ciężarnej modelki. Nie jest jednak niemożliwe ażeby nie doszło tu do podwójnego macierzyństwa lub po prostu tacierzyństwa bo przecież Tom Neuwirth, 25 Austriak to właśnie Conchita i jak się okazuje to przecież jest „prawdziwa mężczyzna”, jak i obok też zupełnie prawdziwa kobieta w ostatnich miesiącach tak oczekiwanej ciąży.

Conchita -      „prawdziwa mężczyzna”

sie 21, 2014 - Z życia    No Comments

Lekkoatletyka i pływanie

Niedawno zakończyły się ME w Zurychu, gdzie gościli najlepsi nasi przedstawiciele „królowej sportu”. Oczywiście Ci najwięksi faworyci nie zawiedli. Anita Włodarczyk i Adam Kszczot byli bezkonkurencyjni w swoich dyscyplinach, choć nie wyszedł niestety start Piotrowi Małachowskiemu, to polska reprezentacja zdobyła aż 12 medali, zajmując 6 miejsce w tejże klasyfikacji. Należy bardzo pochwalić naszych lekkoatletów bo był to drugi tak dobry występ w historii ME. Mamy wspaniałych „800-metrowców, doskonałe młociarki i maratończyków, którzy wybierają Polskę na swój dom, chociaż na pewno to nie łatwe”, bo przecież nie każdy z nich będzie miał okazję, w nagrodę, wrócić do siebie niemieckim samochodem. Za to na ME w Berlinie będą mogli dokonać tego nasi pływacy czego im serdecznie życzę. Wiemy to od spikera, który popełnił tę informacyjną gafę bo przecież nasi sportowcy chętniej jeżdżą samochodami z Włoch chociaż pracują często w najlepszych niemieckich klubach. To tyle… „auf Wiedersehen”. Czekamy na to z czym wyjedzie od nas Usain Bolt.

Usain      (Co ja słyszę ?)

sie 13, 2014 - Z życia    No Comments

Robin Williams nie żyje

Kolejny raz mamy do czynienia z bardzo tragicznym wydarzeniem, które dotyczy człowieka, który dla wielu znaczy tak dużo. Nie warto się chyba zastanawiać dlaczego się tak stało, a raczej przypomnieć sobie ile dał nam swoimi wspaniałymi, wyważonymi i humanistycznymi rolami. Jego wkład w tzw. „człowieczeństwo” w filmie jest ogromny, nie sposób więc zapomnieć o ich wadze. Gdyby nie jego krystaliczny talent nie poznali byśmy całkowicie i dogłębnie ludzkiej strony „dziesiątej muzy”. Przykro, że nie obejrzymy już żadnego filmu z tym doskonałym i przesympatycznym człowiekiem, aktorem i przyjacielem ludzkości. „Good by and good morning” Robin i niech przywita Cię po tamtej stronie Stowarzyszenie, takich poetów, na jakich zasługiwał Twój talent. Czas już zasypiać by nie mówić nic o życiu i czas już odejść. „Nic tylko rozbita flaszka i cieknący zlew… euforia. Młodość złamana, zaźgana, spacyfikowana i odłożona, jak zwykle na nic innego, jak tylko na zatracenie.”

RW      „Good by”

sie 9, 2014 - Z życia    No Comments

Najlepszy jest „Harnaś”

Królem Tatr został ponownie nasz najlepszy „góral” Rafał Majka. Ponownie okrzyknięto go zarówno narodowym, jak i światowym Harnasiem w tej dyscyplinie sportu. Po wygraniu szóstego etapu Tour de Pologne nie krył swego zadowolenia… -„ Gdy zaatakowałem, rywale nie mieli szans. Szczęśliwy powinienem być nie tylko ja, ale wszyscy Polacy. Dokonałem czegoś wielkiego. Jestem królem Tatr” – powiedział nasz kolarz po rywalizacji w Bukowinie. Wszyscy kibice również wiedzą, że ten „Harnaś” jest najlepszy i może pokusić się o zwycięstwo w całym wyścigu. Przed nami ostatni, siódmy etap 71 edycji Tour de Pologne. O wszystkim zadecyduje więc jazda indywidualna na czas w Krakowie. Kolarze mają do przejechania 25 kilometrów i będzie towarzyszyć temu bardzo zacięta rywalizacja. Przed wielką szansą stanie Rafał Majka, który jest obecnie liderem klasyfikacji generalnej i wyjedzie na etap w żółtej koszulce lidera. Jednak czy jego przewaga wystarczy do zwycięstwa, w pojedynku z doskonałymi Baskami, zobaczymy już dziś. Myślę, że za to zwycięstwo trzyma kciuki wielu zagorzałych kibiców i na pewno ja też.

Harnaś      Harnaś

sie 7, 2014 - Malowanie i zdrowie    No Comments

Najlepsza jest „szkocka”

Najlepsza jest „szkocka” ale na pewno nie piłka. Na pewno nie hojność i na pewno nie telewizja. Dowiedzieliśmy się o tym po ostatnim meczu Legii z Celtikiem. Okazało się, że przeciwnicy stołecznej drużyny nie dość, że nie umieją już grać w piłkę, to nie potrafią chyba również przegrywać, a trzeba to dobrze umieć w dobie wygórowanych oczekiwań kibiców i mediów. Wielkie wymagania prowadzą zawsze do skrajnych zachowań i chuligańskich wybryków. Jeszcze się okaże czy w następnej rundzie Ligi Mistrzów fani Legii Warszawa będą potrafili przełknąć ewentualną porażkę. Zobaczymy czy kibice Ruchu nie zdemolują w Dani poczucia spokoju tamtejszej społeczności i czy wszyscy przyjmą ze spokojem zmęczenie naszego najlepszego kolarza, który może nie wygrać Tour de Pologne. Czy potrafimy to wszystko ewentualnie przełknąć? Jeśli nie, to najlepsza do tego jest właśnie „szkocka” z wodą sodową. Wypijmy sobie na zdrowie, a najlepiej w Norwegii, tam gdzie są najlepsi trenerzy.

Norge      Skal !

 

sie 5, 2014 - Bez kategorii    No Comments

Hura wygrałam !

Zdarza się nieraz w życiu, że jesteśmy już pewni zwycięstwa i podnosimy wysoko rączki do góry, a tu okazuje się, że to podpucha bo na przeciwko nas stoją bandyci z karabinami. Tak stało się na drugim etapie wyścigu Tour de Pologne, w meczu Niemcy – Brazylia i tak na co dzień dzieje się kiedy idziemy po wypłatę. Tak zrobił Australijczyk Michael Matthews, który bardzo chciał wygrać ten drugi etap Tour de Pologne. Pragnął tego tak bardzo, że nie zauważył, że wpadając na metę w Warszawie tak naprawdę był niestety drugi. 21 sekund wcześniej najlepszy okazał się bowiem Czech Petr Vakoc. Tak było też przed rokiem, kiedy do podobnej sytuacji doszło na dziewiątym etapie Giro d’Italia. Na metę pierwszy wpadł Rosjanin Maksim Biełkow, a po ponad 40 sekundach dojechali następni dwaj kolarze. W tej parze był Carlos Betancur. 24-letni wówczas Kolumbijczyk walczył z rodakiem Jarlinsonem Pantano jak o życie. Betancur myślał, że jedzie po zwycięstwo. Jego kolega wyraźnie go podpuścił i śmiał się, gdy szczęśliwy Carlos mijał linię mety z gestem triumfu. Śmiejmy się i My, kiedy wygrywamy i odbieramy wypłatę lub dziecko z przedszkola albo dobrze naprawiony samochód od mechanika bo warto…

Wygrałem      Hura !!!

sie 4, 2014 - Bez kategorii    No Comments

Tour de Pologne

Ruszyła 71 edycja naszego największego wyścigu kolarskiego. Miejmy nadzieję, że Polak ukończy go po wielu latach w żółtej koszulce lidera. Od czasów Zbigniewa Sprucha nie mieliśmy okazji oglądać naszego kolarza na najwyższym podium. Wyścig otworzył w stoczni gdańskiej Lech Wałęsa, a już pierwszy etap pokazał, że nie będzie łatwo wygrywać w aurze uciążliwych opadów i wichur. Poczekajmy więc jak rozwinie się dalsza rywalizacja na Tourze i wierzmy, iż swoją formą zachwyci nas startujący na tej imprezie Rafał Majka. No cóż trzeba trzymać kciuki aż do 9 sierpnia kiedy cała impreza zakończy się w górach. Tymczasem na pewno rządzić będzie aura, która na co dzień daje nam się we znaki. Potworne gorąco na zmianę z gwałtownymi burzami to właśnie będzie towarzyszyć kolarzom. Trzymajmy więc za nich kciuki bo bardzo łatwo w takich warunkach o poważną kontuzję.

TdP      TdP

Strony:12»