Archive from Styczeń, 2014
sty 31, 2014 - Z życia    No Comments

Karnawał na Teneryfie

Karnawał na wyspach Kanaryjskich, to drugi na Świecie po Rio pod względem rozmachu i odwiedzających go turystów. Stolica Teneryfy – Santa Cruz, żyje w czasie obchodów muzyką i szalonym tańcem. Karnawał na Teneryfie jest największym, najdroższym, najbardziej wytwornym i wyczekiwanym wydarzeniem roku. To fiesta z prawdziwego zdarzenia.

TENERYFA-KARNAWAL      Motyl

W poprzednich latach, zabawa w Santa Cruz trwała od 15 stycznia do 26 lutego. Nie przeszkodził w tym nawet kryzys. W tym czasie na Teneryfie odbyły się najbardziej spektakularne zabawy, a miasto nazwane zostało małym Rio de Janeiro. Impreza na wyspach trwa dłużej, bo ma swoje prawa. Świętowanie rozszerza się na inne gminy i miasteczka, sprawiając wrażenie wędrującego święta. Karnawałowe tańce, korowody, czy konkursy zdają się nie mieć końca. Zamknięte są biura, szkoły, wszystkie urzędy, a zakupy można robić tylko w godzinach dopołudniowych więc lepiej się we wszystko zaopatrzyć. Główny moment obchodów, rozpoczyna się na tydzień przed środą popielcową ,wyborem królowej karnawału.

z13325234Q      Królowa Karnawału

To istna bitwa na stroje i ozdoby. Karnawałowe uroczystości transmitowane są na żywo w telewizji hiszpańskiej. Zabawę ułatwia wspaniała, murowana pogoda. W lutym i marcu temperatura na Teneryfie nie spada poniżej 16 stopni. Wielu naszych rodaków spędza tam miło wypoczynek. Całe szaleństwo kończy się pogrzebem kilkumetrowej, papierowo-drewnianej sardynki co symbolizuje niewątpliwie koniec zimy. Żałobnicy ubrani na czarno, odprowadzają kukłę ryby na brzeg oceanu, gdzie palą ją kończąc równocześnie złą porę roku, ale chyba jedynie w kontynentalnej Europie. Temat przewodni, pod jakim Santa Cruz i wyspa Teneryfa obchodzą zabawy ,to często powód do reżyserii tego Karnawału nawiązującego do czasów „Flower Power”, czy w roku poprzednim „Rytmu i koloru”, czyli w sam raz dla każdej malarki.

z10933961Q      „Rytm i kolor”

sty 30, 2014 - Kolejny obraz    No Comments

Morze, może…

W czasie kiedy trwa u nas dość mroźna zima i można sobie odmrozić to i owo, palimy drewnem w kominku, tak aby namalować światy, które może kojarzą nam się z czystym, nieprzemijającym ciepłem. Jednym z nich będą miejsca związane z morskimi zakątkami, zagubionymi gdzieś na antypodach naszej podświadomości, tam gdzie nasza zimowa codzienność powoduje niewidzialny wpływ na jakość fal i wzburza je rozbijając wodę o chłodne skały, górujące nad niezmierzonym oceanem. Morska ciecz spryskuje je i nagrzewa tak, aby można się było na nich śmiało położyć.

SAM_3043      Morskie fale

Na pewno gdzieś w podwodnych, gorących od ciepłej lawy, odmętach żyją dziwne człekokształtne istoty, które nie są skazane na zimno i egzystują sobie spokojnie wśród rozgrzanych morskich kwiatów.

SAM_3052      Kwiaty morskie

Może uda nam się tam kiedyś podążyć i odnaleźć w rzeczywistości tak przyjaznej, na ile pozwoli nam na to niezmierzona natura i jej ukryte, tajemnicze jądro.

sty 28, 2014 - Z życia    No Comments

Ferie

Od jakiegoś czasu trwają już ferie zimowe. Dzieci nie mogą narzekać gdyż w tym roku mają szansę na śnieg i mróz. Co do tego drugiego to wcale nie poskąpił on zgodnie z zapowiedzią Pani Minister Bieńkowskiej. Trzeba przyznać, że słowo „przepraszam” jednakby się przydało ale przecież dzieci się cieszą więc może niekoniecznie. Najmłodsi się cieszą, „kot się cieszy” i jest super zimno.

WP_000513

Niestety szaleje jednak grypa więc nie wszyscy mogą śmiało pogodzić się z taką aurą. Ja jednak zapamiętam ją przy kominku i przy ogólnej radości na lodowisku. Myślę, że wszyscy na Majdanie też ją będą po latach gorąco wspominać. Jest cieplej niż było w USA i trochę lepiej niż na Alasce więc nie narzekajmy tylko hartujmy się do czego zmusza nas władza w Polsce i na Ukrainie. Może ją obalić wyłącznie zimowa rewolucja.

WP_000516      Zimowa rewolucja

sty 22, 2014 - Bez kategorii    No Comments

„Sorry – mamy taki klimat”

Dziś nie będzie bloga, ani nie będzie fajnych zdjęć, ani ciepło nie będzie „bo mamy taki klimat”. I nie „sorry”. Trza mieć przecie kobieta charakter. No nie?

Niagara      Niagara tej zimy

sty 19, 2014 - Z życia    No Comments

Karnawał w Patras

W Patras obchody rozpoczynają się również w drugiej połowie stycznia. To trzecie co do wielkości miasto Grecji zmienia się wtedy w karnawałową stolicę kraju. Ten jeden z najsłynniejszych Karnawałów ma ponad 160-letnią tradycję wśród wszystkich europejskich imprez.

Karnawał w Patras

Żyje tym dosłownie całe miasto. Na ulicach widać ludzi przebranych w fantastyczne, kolorowe stroje. Wszędzie rozstawione są stragany, na których można kupić niezbędne do zabawy akcesoria, takie jak maski, gwizdki, kostiumy.

Patra

Koniec obchodów zamykają dwie wielkie parady, które odbywają się w sobotnią noc i w niedzielę. Momentem kulminacyjnym jest palenie króla karnawału, co ma miejsce w niedzielę po zmroku. Wtedy to impreza dobiega końca.

PatraCarnival

Zanim jednak do tego dojdzie na główny plac wjeżdżają platformy z wielkimi kolorowymi postaciami, nawiązującymi przebraniem do ważnych wydarzeń z ubiegłego roku.

Patras Carnaval 2008

Zaraz po prezentacji platform grupy ochotników biorą udział w konkursach, gdzie organizowane są dalsze imprezy i koncerty. Najciekawszym zwyczajem z Karnawału w Patras jest tzw. Bourboulia, gdzie na popołudniowe potańcówki przychodzą kobiety bez partnerów. Przebrane w długie czarne szaty i zamaskowane panie wybierają sobie tancerzy i to one decydują o dalszej zabawie. Ów zwyczaj można obserwować wyłącznie podczas karnawału w Patras i jest on charakterystyczny dla tej tradycji. Może więc uda mi się zaprosić wszystkich do wspólnej „zorby”.

sty 15, 2014 - Z życia    No Comments

Karnawał na Trynidadzie i Tobago

Na wyspach Trynidad i Tobago, leżących u wenezuelskich wybrzeży, odbywa się, bardzo wcześnie w styczniu, jeden z najpiękniejszych na świecie wielobarwnych Karnawałów. Już od Sylwestra pobrzmiewają tu rytmy calypso – muzyki tanecznej pochodzenia afrykańskiego popularnej na Karaibach. Chętnie po-pląsałabym w ten takt. Port of Spain, stolica Trynidadu i Tobago to mieszanka kultur Afryki, Azji, Południa i Wschodu można więc liczyć na wielobarwną mieszankę. Mieszkańcy pochodzenia afrykańskiego, Hindusi, Europejczycy, katolicy, protestanci i muzułmanie jednoczą się w karnawałowej, wielonarodowościowej zabawie. Hedonistyczna i ekstatyczna impreza trwa cały miesiąc, a jej kulminacja, podobnie jak gdzie indziej na świecie, to ostatnie trzy dni przed środą popielcową. Kolorowe korowody mieszkańców w oryginalnych strojach przetaczają się wówczas w rytm afrykańskiej muzyki po ulicach miasta. Atmosferę podgrzewa wspaniała pogoda i piękne tancerki, które bardzo żywo poruszają się w rytm muzyki. Odbywa się wiele pokazów, konkursów calypso i soca, w których biorą udział profesjonaliści ale kupując strój za cenę od 650 do 2500 dolarów można samemu wziąć udział w paradzie. Możliwe jest to tylko tutaj na Trynidadzie. Warto popatrzeć albo spędzić tam bajeczny czas wśród uczestników. Znajdziemy na pewno wielu naszych europejskich ziomków. Podejrzewam, że spotkamy i Polaków. Do zobaczenia na Trynidadzie i odkładajmy pieniądze na odpowiedni uniform. Zabawa trwa…

Trinidad Carnival, Queens Park Savannah, Port of Spain, Trinidad & Tobago      Karnawał na Trynidadzie i Tobago

sty 13, 2014 - Z życia    No Comments

Orkiestra gra na 22dwa

Za nami kolejny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W naszym mieście przebiegał on w postaci koncertów, które odbyły się pod Wieluńskim Domem Kultury. Tam można było obejrzeć występy artystów i zakupić rzeczy przeznaczone do licytacji. Po mieście chodzili świetnie wyposażeni wolontariusze, którzy zbierali przekazywane na akcję fundusze. Całość uwieńczył pokaz sztucznych ogni o godzinie 20stej. Wszystko oczywiście w rozmiarach odpowiednich dla możliwości miasta takiego jak nasze. Miejmy nadzieję, że zebrana na Fundację suma będzie dużo bardziej przekraczała te właśnie możliwości, które ponownie zasilą odziały dla dzieci i osób starszych. Sama osobiście oddawałam już na aukcję swoje obrazy ale w tym roku postanowiłam obejrzeć „Orkiestrę” przed telewizorem. Nieraz zdrowie bliskich i własne nie pozwala brać we wszystkim udziału ale na pewno da się to odrobić. Poza tym wolontariusze spisują się bardzo dobrze i nie sposób ich przegapić po drodze do marketu. Nalepiajmy więc serduszka na kurtki, samochody i szyby. Ta akcja łączy wszystkich Polaków bez względu na przekonania i miejsce pobytu. Ta jedność bardzo wszystkim się przyda po „przypałach” Camerona i odesłaniu Szpilki z lotniska w USA. Dziś śmiało możemy powiedzieć Światu, że jesteśmy obywatelami pierwszej kategorii.

WP_000521      Finał WOŚP w Wieluniu

 

sty 11, 2014 - Bez kategorii    No Comments

Dakar

Udając się na Karnawał do Ameryki Pd; na Trynidad i Tobago, a także do Rio można śmiało wpaść w tym tygodniu, a raczej wjechać, na odbywający się w Argentynie i Chile rajd Dakar. Zatem pustynia aż po morski brzeg i odpoczynek od jazdy pod postacią zadumy i zbierania muszelek.

091      Zbierający muszle

Jesteśmy już w połowie tej imprezy i niestety trup ściele się gęsto. Przykro to mówić kiedy zginął jeden z uczestników i dwóch kibiców ale rajd trwa dalej. Obecnie chociaż startujący mają sobotnią przerwę. Na pewno będzie towarzyszył jej akt zadumy po śmierci ludzi i wczorajszym wypadku austriackiego skoczka ze strony, startującego w Dakarze, Adama Małysza. Niestety każda impreza niesie za sobą straty, jakich nie sposób potem pomniejszyć. Należy zwrócić uwagę na wspaniałą jazdę ”Hołka” i Sonika w quadach, a także Przygońskiego w motocyklach. Oni na pewno będą w pierwszej dziesiątce. Osobiście nie posiadam prawa jazdy ale chętnie wsiadam na rower i postaram się być widoczna w tym roku w mieście razem z przyczepką reklamującą moją stronę internetową. Piasek pustyni mi nie straszny, a asfalt i kostka bardzo mile widziane. Prawdopodobnie przyjdzie nam się jeszcze zmierzyć z tegorocznym śniegiem ale na Dakarze na pewno nie. Imprezę tę przeniesiono z Afryki do równie gorącej i upalnej Ameryki Pd. Kierowcy mają tu pewność, że nie zginą przynajmniej z rąk tubylców. Sam rajd jest imprezą totalnie ekstremalną i każdy kto go ukończy jest dla mnie wielkim bohaterem. Kibicujmy uczestnikom i interesujmy się motoryzacją tak aby nie zatruwała ona naszego środowiska naturalnego. W takim razie na rower marsz.

sty 8, 2014 - Kolejny obraz    No Comments

Płyń, płyń stateczku…

W tym roku należy wejść na pokład swojego okrętu i udać się chociażby palcem po mapie na wycieczkę po najważniejszych miejscach obecnego Karnawału. Po co? No cóż, lepiej po prostu wiedzieć co dzieje się na świecie podczas kiedy wszyscy, inni, zwykli zjadacze chleba chodzą do pracy, szkoły i przedszkola. Jeśli bym mogła polecić zainteresowanym taką ciekawą wycieczkę musiałaby ona zahaczyć o najważniejsze miejsca corocznego, światowego Karnawału bogatego we wszystkie, gorące rytmy i fantastyczne przebrania.

Statek      Statek

Zaczynaćby się to wszystko musiało od rejsu na znajdujące się u wybrzeży Wenezueli Wyspy Trynidad i Tobago, gdzie w Port the Spain, w zasadzie od samego Sylwestra, dominują już dźwięki tegorocznych zabaw, które ciągnąć się będą do samego Popielca, a nawet o tydzień dłużej w szwajcarskiej Bazylei. W połowie stycznia rozpoczynają się również obchody w greckim Patras i w Santa Cruz na Teneryfie, gdzie zabawa ciągnie się całymi dniami po znajdującym się tam terenie. Jak widzimy byłby to bardzo ciekawy rejs po Atlantyku, Karaibach i Morzu Śródziemnym. Apogeum karnawałowych szaleństw nastąpi oczywiście w Nowym Orleanie na Mardi Gras czyli „Tłustym Wtorku”, a później, równocześnie w rywalizacji różnych szkół samby, w Rio de Janeiro, gdzie impreza kończy się na plaży Copacabana. Należy również odwiedzić piękną Niceę, gdzie uczestnicy obrzucają się świeżymi kwiatami, czy pomarańczami w Belgii. To oczywiście nie koniec, gdyż ten najlepszy na świecie odbywa się płynąc w kierunku Adriatyku, w Wenecji na Placu Św. Marka, gdzie rewie przebierańców urzędują przez cały czas trwania imprezy, a pochody pięknych masek powodują o zawrót głowy. Wszystko zakończy spływ gondolierów z pochodniami. Wtedy dopiero można odpłynąć do domu. Płyń więc płyń stateczku… ale na razie pora w rejs na Karnawał.

sty 6, 2014 - Z życia    No Comments

Czas na Bal

Zachęcam wszystkich do zabawy w czasie Karnawału. Tym, którzy mają już dość nastroju Sylwestra i Nowego Roku muszę powiedzieć, że nie każdy ma szczęście do zakończenia na tym tzw. balowania. Niektórzy zaraz na początku stycznia mają kolejne uroczystości takie jak urodziny, imieniny i rocznice. Ja mam to szczęście, że mogę uczestniczyć we wszystkim po kolei. Nie da dobry Bóg odpocząć i niestety muszę ciągle świętować, a co się z tym wiąże to sami wiecie. W tym miesiącu moja rodzina obchodzi różne te uroczystości 4go stycznia, 6-go, 7-go, 20-go i 25-go. Oto skromna namiastka, która wiąże się dla mnie z karnawałowym szaleństwem, którego nie sposób uniknąć. Wczoraj powód do czasu „na kwas” tzn. na bal dała nam nasza żeńska reprezentacja siatkarska, która przy pełnych trybunach, we własnym kraju dała nam wszystkim powód na kolejnego sznapsa. Publiczność na trybunach sprawiała wrażenie jakby uczestniczyła w wielkiej narodowej sambie, która zakończyła się ostatecznym karnawałowym szaleństwem. Tak właśnie może skończyć się źle zaplanowany bal. Pomyłka to później częsty powód do narzekania i posądzania innych o złe zamiary, a przecież nasze zawodniczki przebiły belgijki makijażem i piękną figurą. Niestety nie był to bal tylko mecz reprezentacji. Wszystkim, którzy to oglądali życzę miłego balu karnawałowego. Na zdrowie. Zakazany owoc – nie dla wszystkich. Trzeba dorosnąć.

090      Zakazany owoc

Strony:12»